Przejdź do głównej zawartości

Muffiny z czerwoną porzeczką, czyli chaos...

Nieograniczona możliwość wyborów zabrała nam umiejętność ich świadomego dokonywania. Podejmując jakąkolwiek decyzję najchętniej nie podjęlibyśmy jej wcale, nie chcąc się czuć za nią odpowiedzialni. Na świecie, gdzie tak naprawdę można nabyć wszystko, brakuje nam podstaw do tego, aby żyć świadomie. Wszechobecny lęk, szukanie coraz to lepszej pracy, partnera, mieszkania, brak poczucia bezpieczeństwa, to tylko jedne z nielicznych "powikłań" obecnych czasów. To, co się obecnie dzieje, jest w dużej mierze spowodowane tym, że ludzie nie posiadają wartości, zdefiniowanego sensu życia, gubią się w najprostszych wyborach. Coraz częściej zauważam, że życie dzisiejszych ludzi ma dopiero sens, gdy błyszczą w społeczeństwie. Każdy, bowiem chce być wyjątkowy, lśnić w glorii i chwale w cyberprzestrzeni. Daleko nam do Arystotelesowskiej eudajmonii, spójności ciała i umysłu. Bycia w harmonii ze sobą, niezależnie od roli jaką przyjmujemy w życiu. To prowadzi do chaosu, bo człowiek miota się w życiu, a nie w pełni je przeżywa. Idealnie tutaj pasuje cytat "współczesny człowiek ma za co żyć, ale nie ma po co żyć - ma środki, ale nie ma sensu" (Viktor E.Frankl). To przykre, że ludzie zamiast zapytać siebie: jakim jestem człowiekiem, wolą łapać pokemony.

Dziś przepis na muffiny z czerwoną porzeczką. Idealne dla osób, które nie lubią cierpkości porzeczek. Można je "przemycić" w cieście i wtedy będą smakowały.


Składniki:
250 g porzeczek
100 g masła
2 jajka
125 ml mleka
250 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
100 g cukru
3 łyżeczki brązowego cukru do posypania

Przygotowanie:
- Porzeczki dokładnie opłukać, osuszyć i oderwać z szypułek.
- W garnuszku na małym ogniu roztopić masło, ostudzić i przelać do miski. Następnie dodać jajka i mleko. Wszystko roztrzepać trzepaczką, aż do połączenia składników.
- Do drugiej miski przesiać mąkę razem z proszkiem do pieczenia, dodać sól, cukier i wszystko dokładnie wymieszać.
- Do suchych składników dodajemy mokre, łączymy delikatnie łyżką, tylko do połączenia się składników. Na koniec wsypujemy porzeczki i ponownie delikatnie mieszamy.
- Nakładamy równe porcje ciasta do foremek na muffiny, posypujemy je pozostałym cukrem. Całość  wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni . Pieczemy 25 minut.

 Smacznego

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tarta z kurczakiem, bakłażanem, pomidorami i oliwkami, czyli moja Francja

Nie pamiętam, kiedy miałam czas na chorowanie. Wiecie takie jak w dzieciństwie, kiedy leniuchowało się w łóżku cały dzień, oglądając bajki, a mama przynosiła rosół i inne strawy. Od 3 lat na takie chorowanie nie miałam przyzwolenia i czasu. Jednak parę dni temu mój organizm totalnie odmówił posłuszeństwa i wracaj dzieciństwo. Już dwa dni leniuchuję, czytam gazety i oglądam mój ukochany film chorobowy, czyli "Masz wiadomość". Jest miło, jednak choróbsko męczy i ciężko mi idzie oddanie się całkowitej relaksacji. Dużo za to miałam czasu na przemyślenia, a moja wyobraźnia poprowadziła mnie daleko, daleko. Bo aż w stronę południowej Francji. Nie wiem, co pierwsze  mnie w niej urzekło. Zapach, kolor, czy jej smaki? Francja pachnie lawendą, rozmarynem, słodkimi, ciepłymi od słońca pomidorami. Dla oczu to uczta nasyconych kolorów: bieli, niebieskiego, żółtego i fioletowego. Dla podniebienia raj: świeże owoce morza, tarty, desery. We Francji odpoczywam, zwalniam, czuję się wspaniale....

Sernik nowojorski, czyli ulubione ciasto mojej mamy

Mama. Cudowna osoba, tak ważna w naszym życiu. To właśnie dzięki niej zyskujemy poczucie bezpieczeństwa. Niezwykła więź, prawdziwa bezinteresowna miłość. Nikt nigdy nie będzie nas tak kochał. Bez żadnego powodu, po prostu za to, że jesteśmy. Mama wszystko wybaczy, zawsze będzie wsparciem, przytuli, i przede wszystkim będzie przy nas. Moja mama jest wspaniała. Doceniłam ją jeszcze bardziej, odkąd sama zostałam mamą. Zrozumiałam, że bycie nią to ogromna praca. Nieprzespane noce, ciągła obawa o to, że coś się stanie, że coś się robi źle. Mama to szefowa dobrze prosperującego rodzinnego interesu, pani domu, niania, sprzątaczka, nauczycielka, stylistka, dekoratorka wnętrz, szefowa w kuchni, koordynatorka imprez oraz mediatorka w sporach, w jednym :) Ale mama to przede wszystkim też człowiek, z sercem na dłoni. Moja córka ma teraz wspaniały okres na mamę. Mama jest antidotum na każdy problem. Doszło nawet do tego, że moje dziecko śpi z moim zdjęciem. Bycie mamą to ogromna praca, ale też nie...

Ciasteczka maślane z lentilkami, czyli ulotność pamięci

Dziś przepis na ciasteczka maślane, tak uwielbiane przez moją córkę. Postanowiłyśmy je razem zrobić. Zdjęcia w magazynach, gdzie mama z dzieckiem razem pieką ciasteczka, pierniczki i inne cuda w sterylnej kuchni, w białych fartuszkach, są urocze, ale nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Pewnie dookoła nich, poza obiektywem aparatu, stoi sztab "perfekcyjnych pań domu" gotowych w każdej chwili usunąć wszelkie ślady po wspólnym pichceniu. iRobot  Roomba chodzi cały czas i zbiera okruchy z pięknej marmurowej posadzki. Mimo, że sztabu ludzi nie miałam pod ręką podjęłam się tego zadania. Laura już sama rozbijała jajko, z moją pomocą ucierała mikserem, a potem sama mieszała ciasto łyżką, jednym słowem - frajda na całego. Spora część naszego wypieku znalazła się na ziemi, ale przy dekorowaniu ciastek moja córka wręcz tańczyła ze szczęścia. Tyle radości dają zwykle ciasteczka. Jak już były w piekarniku, to zajęłam się ogarnianiem kuchni i Laury. I tu coś mnie tknęło. Myjąc jej ...